czwartek, 20 listopada 2014

Ciasto warzywne dla dzieci



Przepis znaleziony w akcji jaka prowadzą niektóre przedszkola, i w której bierze również udział Pascal Brodnicki. Oczywiście nieco go zmodyfikowałam...

  • 1 cukinia
  • 2 średnie pomidory
  • 1/2 dużej cebuli
  • kilka listków świeżego szpinaku
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • pieprz
  • 3 jajka
  • 7, 5 łyżki mąki orkiszowej białej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki mleka
  • plasterek sera żółtego
  • oliwa z oliwek
 Cukinię umyć i pokroić w drobną kostkę. Wrzucić do rondla na gorącą oliwę i smażyć ok. 15min. Następnie dodać pokrojoną w drobna kostkę cebulę i dalej smażyć ok 10min. Na koniec dodać obranego ze skóry ( sparzonego), pokrojonego w kostkę pomidora. Dusić wszystko razem jeszcze chwilę i odstawić do wystygnięcia.
Do miski wbić jajka, roztrzepać widelcem i dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Dokładnie wymieszać i stopniowo dodawać mleko( ciasto ma być gęstsze niż na naleśniki). Doprawić solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Do ciasta dodajemy drobno posiekane listki szpinaku, starty na drobnej tarce plasterek sera żółtego oraz przestudzone warzywa. Wszystko dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem. Przelać do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki. Piec ok 35-40 min z termoobiegiem. Ciasto w środku jest nieco wilgotne, ale to sprawa warzyw:) Wyszło przepyszne!
                                                                                            Smacznego:)



Przed pieczeniem

Po upieczeniu

Mniam...






4 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie wytrawne ciasta. Różne kompozycje warzyw można dodawać. 25 minut dla cukinii to moim zdaniem o wiele za dużo. Ja odwracam kolejność najpierw cebula a potem na krótko cukinia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pytanko: W jakiej temperaturze piec?

    OdpowiedzUsuń
  3. zrobiłam to ciasto i mi nie wyszło jestem wielce zaiedziona! piekłam na termoobiegu ponad 30 min a w środku surowe...włożyłam spowrotem do piekarnika bez termoobiegu na 200 st może jeszcze coś z tego będzie

    OdpowiedzUsuń